Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szydełkowe kolczyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szydełkowe kolczyki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 17 lipca 2014

Co wysłałam do Kiry?

Właśnie dostałam wiadomość od Karoliny, że moja paczuszka wymiankowa dotarła do niej, więc już na gorąco dzielę się z Wami, co to było.
 Turkusowe etui na telefon.
 Mała sówka.
Kolczyki i komplet sześciu podstawek pod kubeczki.
Tak prezentowała się całość i wiem, że najbardziej Karolinie, do gustu przypadły kolczyki.
Mam nadzieję, że jest chociaż w połowie tak zadowolona jak ja.
Jeżeli ktoś nie widział, co ja dostałam, to zapraszam tu.
Życzę Wam miłej nocki.
Moc uścisków i wracam do szydełkowania :))
 

środa, 4 czerwca 2014

Matka przewrażliwiona?

Ostatnio robótkowo nie wiele się u mnie dzieje. Praca pochłania większą część mojego życia, a pozostałą część zajmuje moja córka. Czas spędzony z dzieckiem jest dla mnie tym najprzyjemniejszym, dlatego ciężko jest mi ją zostawiać, zwłaszcza wtedy, kiedy mam "nocki". 
Nigdy też nie uważałam, że opieka nad własnym dzieckiem jest "poświęceniem". Decydując się na założenie rodziny zdawałam sobie sprawę, że nadejdą zmiany i dlatego często dziwią mnie opinie typu, że "matka poświęca się dla dziecka". Przecież to dziecko samo nie pchało się na świat, więc skoro rodzicie chcieli mieć malucha, to opieka nad nim wg mnie nie jest żadnym poświęceniem.
U mnie w pracy szykuje się impreza integracyjna. Nie idę na nią, a głównym powodem jest to, że na drugi dzień mam pierwszą zmianę, więc średnio bym się bawiła, a w pracy była bym wykończona. Po za tym wolę spędzić ten wieczór z mężem i córką. Jedna z koleżanek zadała mi pytanie: "To ile Ty masz lat, kiedy będziesz się bawić?". Odpowiedziałam, że: "Już się w życiu wybawiłam wystarczająco". Nawiasem mówiąc koleżanka sama nie idzie, a ma już dorosłe dzieci. Przy okazji dowiedziałam się, że moje dziecko późno chodzi spać - godz.21.00, bo jej już spały o 19.30. Zasypiały same i nie trzeba ich było głaskać i leżeć przy nich. W kwestii karmienia piersią też miałyśmy inne zdanie, ona nie karmiła i twierdzi, że dzieci mają super odporność, ja karmiłam i moja czasem choruje.  Jak czasem rozmawiamy na tematy rodzicielskie, to wychodzi na to, że jestem przewrażliwioną mamusią, która zamiast wyskoczyć wieczorem ze znajomymi, to nie pójdzie, bo woli być w domu z córką. No trudno wolę czuć się dobrą mamą, niż super rozrywkową koleżanką. Wolę wyjść z mężem do kina, niż latać po dyskotekach. Nie ten czas, nie ten wiek. Może kiedyś w przyszłości będziemy biegać we dwoje na dancingi, ale teraz odpada.
Żeby już całkiem nie przynudzać, to pokażę Wam kolczyki, jakie zrobiłam dla córki mojej koleżanki (koleżanki ze studiów).

 Kolczyki są całkiem spore i kwiatuszkowe w kolorach, o które prosiła koleżanka.

 Na koniec bardzo chcę Wam podziękować za odwiedziny i miłe słowa w komentarzach oraz witam nowe obserwatorki. Ja niestety nie zawsze mam czas na pisanie komentarzy, ale zaglądam do Was wszystkich. Buziaki i miłej reszty tygodnia.

 

środa, 21 maja 2014

Kolczyki

Witajcie Moi Drodzy.
Mało mnie ostatnio na blogu, tak przynajmniej ja to odczuwam, ale inne zajęcia nie pozwalają mi na częste pisanie i publikowanie moich prac.
Dziś pokażę Wam kolczyki, jakie zrobiłam dla koleżanek.
 Chwaliłam się swoimi już tutaj. Podobały się moim znajomym i poprosiły o podobne.



 Dwie pary wykonałam w tych samych kolorach, ponieważ dwie koleżanki prosiły o takie same.
 Sfotografowałam je na dworze, przy dziennym świetle, aby jak najlepiej pokazać kolor.
Jak się podobają?
...
Teraz prośba. W sobotę trzymajcie za mnie kciuki bo mam egzamin na podyplomówce, ostatni i najważniejszy.
Po niedzieli się odezwę i podzielę wrażeniami.
Pozdrawiam Was serdecznie i bardzo dziękuję, że mnie odwiedzacie pomimo, że mnie tutaj trochę mniej. Trzymajcie się ciepło :).
 

sobota, 25 stycznia 2014

Kolorowe kolczyki

Za oknem panuje taki mróz, że najchętniej nie wychodziła bym z domu. Ogólnie lubię zimę, ale jak nie przekracza -10 stopni. Żeby się trochę rozgrzać zrobiłam sobie trzy pary kolorowych kolczyków. Pierwszy egzemplarz, który wykonałam w beżu mogliście zobaczyć tutaj.
 Te wykonałam w moich ulubionych kolorach.
Kiedyś najbardziej lubiłam czerwony, ale teraz niestety nie mogę się zdecydować na ten jedyny.
Jest tak wiele pięknych barw, które pasują w zależności od okazji, czy to do ubrania, czy do wystroju wnętrza. 
Kiedyś sadziłam, że brąz jest ponury i zbyt ciemny, a przecież uwielbiam czekoladę i od patrzenia na te kolczyki od razu mam ochotę na coś słodkiego.
Różowy był dla mnie kiedyś zbyt cukierkowy i dziecięcy, za to w połączeniu z fioletem wg mnie bardzo zyskuje :)
Te kojarzą mi się z obecną porą roku, takie mroźne, ale jednocześnie turkus je nieco ogrzewa.
Jak patrzę na nie wszystkie razem, to bardzo chcę, żeby wiosna przyszła do nas o czasie. Tęsknię za ciepłym słońcem, bo niestety przez obecną pogodę od ponad dwóch tygodni nie mogę się do końca wyleczyć.
....
Teraz ogłoszenie.
Ela z bloga "Moje szydełkowe przygody" skończyła chustę, którą dziergałyśmy z tego samego wzoru. Efekt możecie zobaczyć tu. Wygląda pięknie.
Ela chce zrobić u siebie galerię zdjęć z chustami, które powstały na podstawie tego jednego wzoru, więc jeśli ktoś również taką szydełkował i ma ochotę podzielić się z Elą swoim zdjęciem, to można się z nią kontaktować poprzez jej "formularz kontaktowy".
Życzę Wam miłego wypoczynku i do następnego spotkania :).
 
 

wtorek, 21 stycznia 2014

Drobiazgi na Dzień Babci i Dziadka.

Witajcie Kochani.
Dzisiaj będzie szybko i krótko, bo niestety coś ostatnio z czasem jestem na bakier.
Oto drobiazgi, jakie z córcią przygotowałyśmy dla Babci i Dziadka.

 Babcia dostała kolczyki, ....

 a Dziadek otrzyma jutro pokrowczyk na telefon, co by mu za bardzo nie marzł tej zimy.
Drugi Dziadek z Babcią mieszkają niestety daleko, ale do nich wnuczka zadzwoni, a w lutym wybieramy się w odwiedziny, więc pewnie też dostaną jakieś rękodzieło.
Wszystkim Babciom i Dziadkom składam moc życzeń i uścisków, aby swą mądrością i miłością, jak najdłużej mogli obdarowywać wnuki.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie i do następnego wpisu :))

poniedziałek, 21 października 2013

Portfelik i kolczyki - kwiatuszki

Czy to zmiana ciśnienia, czy też inne powody sprawiły, że jestem dziś wyjątkowo ospała i zamiast korzystać z okazji, że Mały terrorysta śpi, i także się położyć, postanowiłam pokazać mały portfelik, który wydziergałam dla pewnej bardzo dzielnej sześciolatki.
 To taki drobiazg, ale małe dziewczynki lubią kolorowe dodatki, więc myślę, że się spodoba.
 Taki uroczy portfelik podpatrzyłam na blogu Malwiny. 
Do dziergania wykorzystałam, jak widać zresztą, fioletową oraz różową włóczkę (wykorzystywałam te kolory wcześniej na puzderko dla Mamy).

Zrobiłam dziś także kolejne, kwiatuszkowe kolczyki. 
Właścicielką czerwonych będzie moja Mama (koniecznie chciała w tym kolorze), a fioletowe są dla kuzynki.
To tyle na dziś. Życzę wszystkim dobrej nocy :)

środa, 25 września 2013

Kwiatki, bratki ... i kolejne wyróżnienie.

Witam serdecznie wszystkich, zaglądających do "kawałka mojego świata". 
Tak, zaczęła się jesień i z tego powodu pewnie powinnam szydełkować listki, dynie lub inne roślinki, ale mnie jakoś wzięło na zrobienie kolejnych kolczyków. 
 Białe dla mnie, bratki dla mamy, a pomarańczowe kwiatuszki dla bratanicy.

 Wzór obydwu kwiatków, znalazłam w internecie, ale niestety nie zapisałam strony i potem, jak szukałam, jakoś nie mogłam znaleźć. Więc podkreślam, że nie są mojego pomysłu, tylko zapożyczone.
 Białe robiłam na zasadzie, "zobaczę co mi wyjdzie".
 Wykonałam jeszcze małe, fioletowe wkręciki, dla drugiej bratanicy. Lubi biżuterię w każdym wydaniu, więc pewnie się spodobają.
.......
Niedawno dostałam wyróżnienie, a tu nagle kolejne.
Tym razem od Joasi z bloga Koronkowy Ogródek . 
Bardzo Ci dziękuję.
Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę”.  Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. W moim przypadku, większość blogów, które nominuję ma wielu obserwatorów, ale w ten sposób mam okazję, by im podziękować, za to, że są i dzielą się swoimi pomysłami. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował."

Pytania jakie mi zadano i moje odpowiedzi:


1. Czy masz zwierzęta, jeśli tak to jakie? Nie mam
2. Czy robisz zakupy przez internet? Tak robię
3. W jakiej części domu, najbardziej lubisz przebywać? Pokój dzienny
4. Twój ulubiony smakołyk. Jest ich wiele.
5. Jakiego gatunku muzyki słuchasz? Popularnej, ale najbardziej lubię stary, dobry Varius Manx.
6. Basen czy spacer? Spacer.
7. Szpilki czy trampki? Zależy od sytuacji, ale ostatnio raczej trampki.
8. Co byś zrobiła z toną orzechów włoskich? Rozdała.
9. Jaki region Polski najbardziej Ci się podoba? Góry.
10.  Czy masz ochotę zrobić coś szalonego? Jeśli tak, to co? W życiu już się naszalałam.
11. Zabijasz muchy packą czy chemicznie :). Nie zabijam, tylko przeganiam.

Moje pytania:
1. Jaka jest Twoja ulubiona potrawa?
2. Książka, do której lubisz powracać.
3. Jeśli byś znalazła 1 milion złotych, co byś zrobiła?
4. Samochód, czy rower?
5. Ulubiony film.
6. Z jakim znanym aktorem, chciałabyś zjeść kolację?
7. Ulubiony kolor.
8. Co myślisz o posyłaniu 6-latków do szkoły?
9. Wolisz dawać, czy dostawać prezenty?
10. Nosisz biżuterię, jeśli tak, to jaką?
11. Czy uprawiasz jakiś sport?
 
Moje nominacje:
 ..............
Powtórzę, za Joasią, że jeśli, ktoś nie ma ochoty nie musi odpowiadać na pytania, i wysyłać łańcuszka dalej. Będzie mi niezmiernie miło, jeśli zechcecie przyjąć wyróżnienie.
Pozdrawiam serdecznie. 

wtorek, 10 września 2013

Czapeczka i kolczyki dziergane na szybko

Wczoraj mąż poinformował mnie, że jego chrześnica zaprosiła nas, na sobotę na chrzest swojej córci. Trochę mnie to zaskoczyło, no ale wypada jechać. 
Pomyślałam, że to świetny pretekst, aby wykonać kolejną czapeczkę (wiem, że już może się to komuś wydawać nudne, ale naprawdę lubię je robić).
 Tym razem powstała różowa z szarym kwiatkiem
 Udało mi się zrobić jedno zdjęcie "w biegu" na głowie mojej córci (dziewczynka, do której jedziemy na chrzest ma 7 miesięcy, więc przypuszczam, że powinna pasować na nią).
Z czapek, które dotychczas wykonałam, ta spodobała się mojej mamie najbardziej.
 Tak w czapeczce prezentuje się Margolcia, lala mojej Małej.
Oczywiście oprócz czapeczki, córeczka chrześnicy dostanie jeszcze inne prezenty, ale te nie zostaly zrobione przeze mnie, więc ich nie pokazuję.
 Dla mamy, Małej Panienki wykonałam jeszcze małe różowe kolczyki z koralikami.
Czapeczka i kolczyki powstały wczoraj, moja córcia była wyjątkowo grzeczna, więc dosyć szybko mogłam je wydziergać.
Wzór, bardzo prosty, więc każdy szydełkujący może sobie takie zrobić.
.............
Chcę bardzo podziękować, za wszystkie odwiedziny i miłe komentarze, jakie zostawiacie mi pod postami. Motywują mnie one do tego, abym jak najwięcej się uczyła i tworzyła nowe rzeczy. Obecnie dokształcam się z techniki filet, ale efekt mojej pracy pokażę dopiero w pażdzierniku, jak skończę. 
Pozdrawiam serdecznie.
J. :))

wtorek, 27 sierpnia 2013

Małe wyzwanie szydełkowe

Koleżanka z pracy mojego męża przywiozła sobie z Chorwacji urocze, szydełkowe kolczyki. Zapytała go, czy potrafię zrobić takie i wypożyczyła mu, abym je sobie obejrzała.
Jedne z nich wyjątkowo mi się spodobały i postanowiłam je natychmiast wydziergać.

 Wykonałam je z brązowego kordonka Maxi Madame Tricote. 

 Są trochę większe i grubsze od tych oryginalnych, białych, ale wydaje mi się, że równie ładne.
Które bardziej się podobają, to oczywiście rzecz gustu. Białe zostały wykonane cieńszą nitką, przez co są delikatniejsze.
 Oto drugie kolczyki. Tych jeszcze nie robiłam, ale również nie są trudne w wykonaniu. Jeśli będę miała na nie zapotrzebowanie z pewnością je wydziergam i pokażę na blogu.

Tak prezentują się wszystkie. 
Brązowe jeszcze nie mają właścicielki, więc jeśli ktoś miałby ochotę na takie kolczyki, a nie koniecznie chce jechać po nie do Chorwacji, to można pisać na moją skrzynkę lub podać kontakt do siebie w komentarzach. 
Serdecznie pozdrawiam Panią, dzięki której miałam okazję napisać ten post i przekonać się, czy potrafię zrobić takie kolczyki :).
Życzę miłego dnia.
J.

wtorek, 13 sierpnia 2013

Małe wkręty - kuleczki

Niedawno pokazywałam kwiatowe kolczyki, które zrobiłam dla koleżanki. Właśnie wczoraj mnie odwiedziła i miała okazję już je przymierzyć. Bardzo jej się podobały, a po przejrzeniu skromnych zapasów mojego kordonka, zapytała, czy dałabym radę zrobić dla niej małe kulki. Okazało się, że w ubiorze ceni sobie prostotę, ale lubi poszaleć z kolorami w dodatkach.
Tak więc na szybko powstały turkusowe i zielone maleństwa.
 Niby nic takiego, ale na uszach prezentują się wyjątkowo ładnie.

Wiem, że to nie zima, ale ceramiczny domek z bałwankiem tworzył odpowiednie tło, dla kolorów kolczyków.

Dobranoc Wszystkim.

środa, 7 sierpnia 2013

Kwiatowe kolczyki - wkręty

Wczoraj byłam na szczepieniu z córcią. Mała nie lubi jak bada ją lekarz, a tym bardziej, jak ktoś robi jej zastrzyk, ale wg mnie i tak była bardzo dzielna. Szybko się uspokoiła i chciała dalej hasać po Ośrodku Zdrowia. Szczepienia mają to do siebie, że często dzieci po nich gorączkują i niestety nas to nie ominęło. Mała była bardzo marudna (paracetamol pomógł, ale nie od razu) i na jednej nóżce ma sporą opuchliznę, ale na szczęście dziś jest już lepiej, dlatego mogłam dokończyć kolczyki, aby móc je Wam pokazać.
Jakiś czas temu moja bliska koleżanka, Kasia zażyczyła sobie, abym zrobiła dla niej kolczyki, tyle, że małe, tzw. wkręty. Szukałam w necie interesujących mnie wzorów, ale jakoś nic nie przyciągnęło specjalnie mojej uwagi. Pomyślałam, że w takim razie wykonam dla niej małe, niebieskie kwiatuszki. Wysłałam jej zdjęcie na skrzynkę e-mail, ale biedna jest bardzo zapracowana i pewnie jeszcze nie zdążyła ich zobaczyć. Może trafiłam w jej gust. Mojej mamie się podobały (tylko, że mojej mamie podoba się wszystko co zrobię na szydełku :) ).
Najgorzej było przepchać i zamocować te małe elementy, ale możliwe, że dlatego, ponieważ brakuje mi jeszcze doświadczenia.
W każdym razie Kasiu, kolczyki czekają na Ciebie !
Jak zrobiłam jedne, to zrobiłam i kolejne, tym razem jednak wiszące. 
 Po turkusowych podkładkach zostało mi sporo kordonka, w tym kolorze, a że moja mama gustuje w tego typu ozdobach, tak więc niech nosi na zdrowie.
 
 Kto wie, może jeszcze zrobię naszyjnik i bransoletkę do kompletu, albo wykonam całkiem inny, turkusowy zestaw, tak dla wprawy.
Pozdrawiam cieplutko J. :))

sobota, 3 sierpnia 2013

Kolczyki słoniki dla Gabrysi

Ponad tydzień temu byłam odwiedzić moją siostrę cioteczną i jej rodzinę. Ma ona bardzo rezolutną córeczkę Gabrysię. Dużą frajdę sprawia mi wykonanie jakiegoś drobiazgu dla dziecka. Ostatnio na blogu Kasiulkowe prace szydełkowe, natrafiłam na urocze kolczyki, słoniki. Moja córcia jest jeszcze za mała na noszenie takich ozdób, więc pomyślałam, że może spodobają się Gabrysi. 
 Moje słonie różnią się jednak od tych, wykonanych przez Kasię. Zrezygnowałam ze zrobienia tułowia i zrobiłam mniejsze uszy i trąbę. Na szczęście Gabrysi i jej mamie się podobały.
 
Z braku innej modelki, kolczyki przymierzył Misiek
.
Mam nadzieję, że kiedy moje dziecię dojrzeje do przekłucia uszu (albo kiedy ja do tego dojrzeję) dla niej równierz wykonam jakieś wesołe, "zwierzęce" kolczyki.
 Razem ze słoniami życzę wszystkim miłej Niedzieli :).