Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielkanoc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielkanoc. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 kwietnia 2014

...i po Świętach

Czy Wam również tak szybko mijają Święta? Najpierw dużo przygotowań, potem dwa dni objadania się i koniec, powraca szara rzeczywistość. Wstępnie w Pierwszy Dzień Świąt mieliśmy odwiedzić Teściów, ale mój M. się rozchorował. Kaszlał i smarkał przez całe Święta, i w takim też stanie pojechał do pracy. Specyfiki z apteki powoli pomagają, niestety baaardzo powoli.
Nie chcę więcej przynudzać, dlatego pokażę wam "pocieszajkę", jaką wysłałam do Ani z bloga "Z szydełkiem przez życie".
 Mały, poduszeczkowy kurczaczek oraz drobiazgi.
 Ania napisała u siebie na blogu, że paczuszka już dotarła. Cieszę się, że jest zadowolona, bo sama robi super szydełkowe rzeczy, więc trochę miałam tremę. 
Dostałam też zamówienie na kolejnego, szydełkowego cudaka od Tynki.
 Mały pingwinek, którego częściowy schemat wykorzystałam od My Crochet Privacy.
Nie jest identyczny, bo skrzydła, oczy, dziób i nogi zrobilam po swojemu.
 Do kompletu powstała pingwinia poduszka.
Mam nadzieję, że mały chłopiec, dla którego powstał ten zestaw będzie zadowolony.
 Justynie bardzo dziękuję za podrzucanie pomysłów na nowe "tworki", bo dzięki temu mam okazję wciąż się dokształcać.
Nie napisałam wymiarów pingwinów, bo oczywiście zapomniałam je zmierzyć zanim wysłałam, ale myślę, że jakoś to przeżyjecie.
Życzę Wam miłego dnia i przesyłam moc uścisków z okazji Wtorku ( a co przecież mogę) :)).

piątek, 18 kwietnia 2014

Wielkanocnie

Witajcie Kochani.
Przygotowania świąteczne powoli dobiegają końca, więc dziś mogę Wam pokazać, co w tym roku udało mi się wyszydełkować Wielkanocnego. Jest tego niewiele, ale za to moja Mama bardzo nadrobiła dekoracjami cekinowymi.
  Na pierwszy ogień idzie moja niedoskonała, i nie chcąca nabrać odpowiedniego kształtu serweta. Pewnie pamiętacie, że miałam z nią problem, bo się marszczyła. Miałam ją spruć, ale moja Mama stwierdziła, że będzie się idealnie nadawać do koszyka. 
Trochę ją potraktowałam gorącym żelazkiem i nie jest tak źle. Do koszyczka w sam raz.

 Wykonałam też kilka kolorowych wdzianek na styropianowe jaja. Moja córka jest nimi zachwycona, bo uwielbia kolory i przy okazji, każde z nich nazywa po swojemu. Żółte to Mama, zielone - Tata, pomarańcz - Dziadek, a czerwień - Babcia. Reszta jajek to już dzieci, w zależności od humoru mojej Lilki :).




 Pochwalę się Wam również ozdobami, jakie wykonała moja Mama. Część jest z zeszłego roku.
Wg mnie wyglądają bajecznie, a mojej kiepskiej jakości zdjęcia nie oddają ich uroku.
 Chcę bardzo podziękować za kartki świąteczne, jakie otrzymałam od blogowych koleżanek Agnieszki i Asi. Cieszę się, że o mnie pamiętałyście :).

Na koniec pragnę Wam Wszystkim złożyć życzenia.

W te piękne Wielkanocne Święta,
gdy Pan Zmartwychwstanie,
życzymy smacznych jajek na śniadanie,
żółtego kurczaczka, białego zająca
i aby te Święta trwały bez końca.

Do zobaczenia po Świętach :)).

piątek, 4 kwietnia 2014

Podałam dalej...

Jakiś czas temu brałam udział w zabawie u Dżej nej, "Podaj dalej..."
Paczuszki od siebie do kolejnych osób wysłałam już prawie 2 tygodnie temu, więc mam nadzieję, że dotarły. Czy się podobały? Nie wiem, ponieważ nie dostałam od dziewczyn żadnej informacji na ten temat.
Do Zakątka (nie)zwykłych pomysłów, poleciał taki oto zestaw. Notes w czerwonej, szydełkowej okładce oraz aplikacje króliczka i kurczaczka.
Otwarta szuflada, dostała taki sam komplet, tylko w innym kolorze.
Pozdrawiam Was wszystkich bardzo słonecznie i życzę miłego, wekendowego wypoczynku :)

niedziela, 23 marca 2014

Mało robótkowo

Witajcie. Na wstępie bardzo chcę Wam podziękować za pomoc w wymyśleniu imienia dla Tego Przystojniaka. Było sporo fajnych propozycji, ale chyba 3 razy powtórzyło się imię MIĘTUS. Dlatego króliczek będzie się tak nazywał.
Ostatnio głównie byłam zajęta dzierganiem szala.
 Przybiera go bardzo powoli i ma dopiero około 0,5 m.
 Mimo to nie zamierzam się poddawać i skończyć szal w terminie jaki wyznaczyła Ela.
 Jako przerywnik zrobiłam sobie takie oto kurczaczki i króliczki, które wykorzystam do dekoracji np kartek świątecznych (nie lubię ich robić, ale  w tym roku spróbuję).
Wykonanie zwierzątek można zobaczyć na Tym Kanale.
 Na koniec chcę Wam pokazać naszą, małą, baloniastą "łąkę". 
Ostatnio moja córka od Cioci Tynki dostała sporą ilość balonów. Jak je zobaczyła, to prawie wszystkie od razu kazała sobie pompować, bo przecież każdy jest w innym kolorze.
Balony poniewierały się wszędzie. Musiałam je gdzieś upchnąć, bo wyrzucić szkoda. Szukałam jakiegoś pudełka, gdzie mogła bym je schować i wtedy moja córa przyszła mi z pomocą. Wyciągnęła z szafy stare pudełko i zaczęla wkładać tam balony.
Pomyślałam, że "Mała Główka" nieźle pracuje. Namówiłam ją jednak, żeby pudełko najpierw pokolorować. Wprawdzie mazanie było tylko kredkami świecowymi, ale moja Pociecha i tak miała na chwię zajęcie. Potem pokazałam jej, żeby zgniatała stare kawałki gazet i wrzucała je do pudła. To był nasz grunt. Potem powiązałam balony trójkami, przywiązałam je do długich słomek, do napojów i wspólnie "zasadziłyśmy" nasze "kwiatki".
Wiem, że to nie jest jakieś arcydzieło, ale najważniejsze, że zrobiłyśmy z dzieckiem, coś razem.
Naszą "łąkę" zgłaszam do wyzwania w Klubie Twórczych Mam: "Zrobione z Mamą. Łąka"

To tyle na dziś. Życzę Wam miłej niedzieli. Pa :)